Wizyta studentów Centrum Europejskiego we Lwowie

W dniach 6-8 maja 2019 r. grupa najlepszych studentów Centrum Europejskiego wraz z nauczycielami akademickimi i asystentem transportowym przebywała na Lwowskim Uniwersytecie Narodowym im. Iwana Franki. Wyjazd był finansowany z programu projakościowego Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Poniżej zamieszczamy relację z tej wizyty. Dziękujemy Biuru Osób Niepełnosprawnych UW za wsparcie naszego wyjazdu.

6 maja 2019 r. 

Była ciemna noc, kiedy grupa studentów Centrum Europejskiego i nauczycieli akademickich oraz asystenta transportowego spotkała się na pętli autobusowej przy stacji metra Wilanowska, aby udać się na lotnisko w Modlinie. Gdy tam przybyła, ledwie świtało. Zaokrętowali się na pokład Ryanaira i odlecieli do Lwowa. Nie wiedzieli jeszcze, że chłód, jaki panował na pokładzie samolotu, miał im towarzyszyć przez prawie cały pobyt we Lwowie. W miejscu przeznaczenia musieli chwilę poczekać na ukraińskich gospodarzy, bowiem pomyślne wiatry przygnały ich do Lwowa przed czasem. Po radosnych powitaniach – część uczestników znała się już bowiem z gospodarzami – wynajętym busem udali się do swojego hotelu i tu zaczął się pierwszy kontakt z ukraińską rzeczywistością. Podróżowanie po Lwowie należy do wyższej sztuki jazdy. Podziwiali umiejętności kierowcy w lawirowaniu w wąskich uliczkach między ciasno zaparkowanymi autami.

Trudności transportowe podczas całej wizyty mocno odczuli student na wózku oraz jego asystent transportowy. Okazało się jednak, że jest to twardy mężczyzna, a jego przyjaciel wykazał się taką sprawnością w prowadzeniu wózka, pokonywaniu wystających kamieni, rozkopanych chodników, gigantycznych krawężników, wysokich schodów, nieczynnych wind, wąskich przejść, że wzbudził powszechny szacunek reszty podróżników oraz uzyskał status ważnego członka wyprawy. Podziw dla tego duetu wyrazili także gospodarze, nadając im przydomek „Damy Radę”. Na uznanie zasługują także starania gospodarzy, zwłaszcza dr Oksany Krayevskiej, która przygotowała wizytę wzorcowo i robiła wszystko, aby architektura Lwowa nie stanowiła bariery do pełnego uczestnictwa w programie wizyty dla każdego członka wyprawy.

W hostelu (Hostel nr 1 Lwowskiego Narodowego Uniwersytetu) spotkali się z ciepłym przyjęciem. Nawet bardzo ciepłym, wręcz rodzinnym, jak pokazały kolejne dni. Po rozpakowaniu rzeczy osobistych udali się na śniadanie. Niestety, wtedy dotarła do nich smutna wiadomość, że jedna z koleżanek musi wracać do domu z powodu ważnych spraw rodzinnych. Ukraińscy gospodarze pospieszyli z pomocą, znaleźli odpowiedni transport, tak że już wieczorem tego samego dnia koleżanka mogła pojechać do domu. Przykro się wszystkim zrobiło, ale czasami nie można nic na to poradzić. Dobrze, że ich towarzyszka mogła zobaczyć chociaż kawałek pięknego Lwowa oraz spotkała się z życzliwym wsparciem od reszty grupy. 

W trakcie śniadania do podróżników dołączył Viacheslav Yarmolovych, który jest wykładowcą Lwowskiego Uniwersytetu Narodowego, a jednocześnie przewodnikiem po Lwowie. Pierwszą informacją, jaką otrzymali, dotyczyła pogody. We Lwowie płaszcze przeciwdeszczowe, parasolki i kalosze to podstawowe wyposażenie każdego mieszkańca. Jak wspominają najstarsze kroniki miasta, w mieście zaczęło podać w 1256 r. i pada aż do dziś. Studenci mogli się o tym przekonać na własnej skórze, ponieważ lwowska mżawka przemoczyła wszystkie buty, kurtki, płaszcze i spodnie, a nawet zagroziła wszystkim zapaleniem płuc, bowiem oprócz deszczu we Lwowie zrobiło się bardzo zimno. Serce, jakie okazywali podróżnikom gospodarze – zwłaszcza dr Krayevska, zaopatrując wyprawę w domowy zestaw medyczny – herbatę, cytrynę, koniak – a także pracownicy hostelu, którzy użyczyli czajniki, suszarki, dodatkowe kołdry, w dwójnasób równoważyły nieprzychylną aurę. Dość powiedzieć, że uczestnicy wyjazdu nie złapali nawet kataru. 

Pan Wiaczesław pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych roztoczył przed warszawiakami perspektywę idyllicznego życia mieszkańców Lwowa. Dumni z miasta, ceniący sobie uroki codziennego życia, oryginalni w swoich pomysłach, geniusze słynni na cały świat to tylko niektóre z prezentowanych postaci i cech charakteru lwowian. Przedmiotem wycieczki po mieście była także lwowska architektura, która stanowi największą ozdobę miasta. Mieszanka kulturowo-religijna, łaskawy los historii, który oszczędził to miasto od zniszczeń ostatniej wojny, powoduje, że należy je uznać za jedno z najpiękniejszych leżących na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej. Podróżnicy przekonali się o tym zwłaszcza w tych rzadkich chwilach, gdy przestawało padać lub nieznacznie wyglądało słońce i można było więcej uwagi poświęcić podziwianiu architektury, planowaniu przestrzennemu miasta, a nie omijaniu kolejnej kałuży. 

Obowiązkowym elementem programu kulturalnego wyjazdu były odwiedziny na lwowskich nekropoliach – Cmentarzu Łyczakowskim i Obrońców Lwowa. Grupa zauważyła opodal Cmentarz Strzelców Siczowych, a przez prof. Bohdana Hud’a w Muzeum Lwowskiego Uniwersytetu Narodowego została wprowadzona w historię trudnych relacji polsko-ukraińskich. Uczestnicy wyprawy wyrazili życzenie, aby w przyszłości stosunki polsko-ukraińskie nie owocowały kolejnymi cmentarzami. Pokładają głęboką nadzieję w dobrym nastawieniu do siebie obu społeczeństw. 

Studenci Uniwersytetu Warszawskiego podjęli pogłębione studia nie tylko nad współczesnymi problemami Europy, ale także nad menu lokali gastronomicznych Lwowa. Niektórzy osiągnęli w tym nawet wielką biegłość, wynajdując oryginalne potrawy i delektując się galicyjsko-ukraińskimi smakami. Wszyscy uczestnicy wyprawy zgodnie przyznają, że ta część programu przebiegła bez zakłóceń. Każdy mógł znaleźć we Lwowie coś dla siebie. Dodatkowo gościnność właścicieli lokali oraz ich troskliwość o przemoczonych i zmarzniętych klientów ujęła ich za serca. Do końca życia nie zapomną kocyków, które im zaoferowano do okrycia w Medivnie.

Ważnym rytuałem każdego dnia były wieczorne herbatki w pokoju dr Małgorzaty Pacek, podczas których grupa komentowała wydarzenia mijającego dnia. 

59757070_666250580482911_6066683198711005184_n

7 maja 2019 r. 

Dzień ten poświęcony był na zajęcia na Lwowskim Uniwersytecie Narodowym. Polską delegację przywitał dziekan Wydziału Stosunków Międzynarodowych prof. Mariyan Malsky. Opowiedział on krótko o uczelni i wydziale. Z jego wykładu nt. miejsca Ukrainy we współczesnych geopolitycznych koncepcjach i doktrynach Unii Europejskiej studenci najlepiej zapamiętali opowieści o kulisach pracy ukraińskiego dyplomaty w Warszawie (prof. Malsky przez kilka lat był ambasadorem Ukrainy w Polsce). 

Następną grupę wykładów poprowadzili pracownicy naukowi Wydziału Stosunków Międzynarodowych. Dr Marianna Gladysh zarysowała studentom problematykę przymusowych migracji i osób przesiedlonych na Ukrainie i w Europie (Forced migration and internally displaced persons: challenges for Ukraine and Europe). Miało to stanowić wprowadzenie do debaty, która nastąpiła w trzecim dniu wizyty.

W dwóch kolejnych wystąpieniach dr Okasana Krayevska i Roman Kalytchak przybliżyli stosunki Ukrainy z Unią Europejską, prezentując stan relacji od powstania niepodległego państwa ukraińskiego do dnia dzisiejszego (Non-Europe within Europe? EU-Ukraine Relations in 1991-2008 i European Integration Process of the Ukraine (2008-2019)). Studenci podziwiali upór ukraińskiego społeczeństwa w dążeniu do ścisłego związania się ze strukturami europejskimi, jeszcze raz prześledzili najważniejsze wydarzenia polityczne ostatniego piętnastolecia na Ukrainie oraz poznali nastawienie Unii Europejskiej do tego państwa.

Na zakończenie dnia grupa udała się do Katedry Turystyki Wydziału Geografii, gdzie spotkała się z kierownikiem katedry, prof. Martą Malską, która przedstawiła zagadnienie znaczenia turystyki dla rozwoju Lwowa (Tourism and Economic Development of cities and regions). Prof. Malska opowiedziała także o swoim studencie, Igorze Kostienko, który zginął na Majdanie w Kijowie w 2014 r. Jego zdjęcie widać nad grupą studentów na zdjęciu obok. Studenci z Warszawy podziwiali także Pomnik Plecaka, jaki znajduje się na terenie Uniwersytetu.

IMG_20190507_150458 Kalytchak

8 maja 2019 r. 

Dzień zaczął się od wizyty w kawiarni Szkocka na pl. Akademickim. Poszli tam na filiżankę kawy i opowieści o Stefanie Banachu, Hugo Steinhausie i Stanisławie Ulamie, genialnych polskich matematykach, którzy przed wojną tworzyli Lwowską Szkołę Matematyczną, a swoje seminaria i prace naukowe wymyślali, popijając kawę w kawiarni Szkocka. Studenci mieli możliwość obejrzenia repliki słynnej Księgi szkockiej – grubego zeszytu, w którym matematycy wpisywali zadania do rozwiązania, nagrody za ich rozwiązanie. Niektóre z nich do dzisiaj nie zostały rozwiązane. Studenci wpisali się do księgi pamiątkowej, pozdrawiając studentów matematyki całego świata.

Następnie udali się na Uniwersytet, aby razem ze studentami Wydziału Stosunków Międzynarodowych podjąć dyskusję nad problemem migracji we współczesnej Europie. Debata była prowadzona przez samych studentów, nauczyciele akademiccy tylko się jej przysłuchiwali. Oba ścierające się zespoły były bardzo mocno zaangażowane w dyskusję. Studenci Centrum Europejskiego zebrali wiele pochwał od lwowskich wykładowców, zwłaszcza za akademicki sposób argumentowania. 

Po południu zakończyła się wizyta studentów i pracowników Centrum Europejskiego oraz asystenta transportowego we Lwowie. Ukraina żegnała Polaków piękną pogoda. Szkoda było im wyjeżdżać z miasta. Wszyscy mają nadzieję, że wrócą tu jeszcze kiedyś.

60049519_869179813424401_1850142748565307392_n